Dzisiejszy post powstawał baardzo długo, już od dłuższego czasu staram się specjalnie dla Was zebrać wszystkie informacje na temat tego, w jaki sposób działa keratynowe prostowanie, dla kogo będzie najlepszym rozwiązaniem oraz, wbrew pozorom, jak łatwo zadbać o włosy po prostowaniu.
sobota, 12 listopada 2016
niedziela, 30 października 2016
WŁOSY - jesienna aktualizacja
Cześć, dziewczyny!
Pora na spóźnioną już włosową aktualizację.
W tym poście podsumuję wszystkie swoje plany z letniej aktualizacji, opowiem Wam, jak dbam o włosy jesienią oraz jak wyglądają po wykonanym przeze mnie parę tygodni temu prostowaniu keratynowym.
sobota, 22 października 2016
Plany na jesień: dieta, sport, suplementy, pielęgnacja
Dzień dobry!
W ten piękny (deszczowy), sobotni poranek przyszłam do Was, aby naskrobać kilka słów na temat mojej jesiennej pielęgnacji.
Ostatnio bardzo trudno mi znaleźć choć godzinę na pisanie, dlatego też tak rzadko tu zaglądam. Dziś sama sobie nakazałam naskrobać plan na jesień, bo przecież połowa tej pięknej pory roku już minęła, a ja wciąż tego nie uporządkowałam.
Ostatnio bardzo trudno mi znaleźć choć godzinę na pisanie, dlatego też tak rzadko tu zaglądam. Dziś sama sobie nakazałam naskrobać plan na jesień, bo przecież połowa tej pięknej pory roku już minęła, a ja wciąż tego nie uporządkowałam.
Etykiety:
ćwiczenia,
dieta,
kondycja,
pielęgnacja ciała,
pielęgnacja twarzy,
suplementy na włosy,
zdrowie
niedziela, 16 października 2016
Prostowanie keratynowe w domu - moje efekty
Cześć, dziewczyny!
Wiele razy już ostatnio wspominałam o tym, jak kiepsko wyglądają moje włosy - suche, puszące się, falujące... Stosowałam wszystkie znane sobie proste metody, aby je ujarzmić, próbowałam nawet stylizować je odpowiednio do ich skrętu, jednak wciąż wyglądały źle. Zdecydowałam się wreszcie na zabieg prostowania keratynowego produktami Encanto i dziś możecie przeczytać relację.
wtorek, 4 października 2016
Metoda Curly Girl - moje doświadczenia, efekty, zdjęcia
Witam w kolejnym poście!
No i mamy październik... Dla wielu z nas oznacza to rozpoczęcie kolejnego roku studiów. Nie wiem jak u Was, ale moi prowadzący od razu ruszyli z kopyta i już w ostatnim tygodniu wakacji dostałam na mejla całą masę tekstów do przeczytania, tabel do zanalizowania i książek do znalezienia. Nie narzekam, bo kierunek jest tym moim wymarzonym, jednak na pewno ucierpiał i ucierpi nie raz na tym mój blog. Postaram się jednak regularnie pisać, bo wciąż daje mi to mnóstwo radości i jest miłą odskocznią :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




