WRESZCIE zabrałam się za opisanie pielęgnacji na październik. Chęci były cały czas, ale zupełnie nie miałam kiedy :(
Zapraszam!
P.S. Przepraszam za jakość zdjęć. Robię je telefonem, a ten ostatnio nie ma funkcji wglądu do galerii i nie mogę sprawdzić, jak wyszły i dopiero przy pisaniu się okazuje...
Zdjęcie trochę przeraża, ale zauważcie, że jest na nim wszystko - nawet cukier do peelingu czy zioła i drożdże do picia.
Dzisiaj postanowiłam zadbać o swoje włosy, bo ostatnio albo nie miałam czasu na olejowanie, albo robiłam test z SLS, albo byłam na basenie... Trochę je zaniedbałam.
Bardzo chciałabym dodawać posty co dwa dni, pomysłów jest milion, ale zupełnie nie mam kiedy. Studia dzienne, a po nich praca, zupełnie zajmują mi cały czas wolny. Szczególnie że na moim kierunku baaardzo dużo się czyta.